Droga do siebie

Mapa, którą musiałem narysować w ciemności.

Nie zawsze byłem przewodnikiem. Bywały chwile, kiedy błądziłem w moim własnym „Upside Down” bez latarki, przekonany, że otaczające mnie cienie są jedyną rzeczywistością.

Upadek do króliczej nory

Wszystko zaczęło się niewinnie. Jedna myśl tutaj, odrobina niepokoju tam. Ale stopniowo szum tła zamienił się w ryk, którego nie mogłem wyłączyć. Czułem się jak postać w grze kontrolowanej przez kogoś innego. Walczyłem z własną głową, próbując stłumić te myśli, zamknąć je i wyrzucić klucz.

Ale im bardziej walczysz z potworem, tym silniejszy się on staje.

"W końcu zrozumiałem, że myśli to nie przestępcy, których należy więzić. To tylko przerażeni posłańcy, którzy krzyczą, aby w końcu zostali usłyszani."

Punkt zwrotny

Zmiana nie nastąpiła wtedy, gdy wszystko „naprawiłem”. Nastąpiła wtedy, gdy przestałem się bać. Kiedy usiadłem w ciemności i powiedziałem: „Dobrze. Jestem tutaj. Co chcecie mi powiedzieć?”

Odkryłem, że za tym przerażającym hałasem kryje się głęboka cisza. I w tej ciszy odnalazłem siebie. Nie dzielę się tym, aby się chwalić; dzielę się tym, ponieważ wiem, jak bardzo boli tam, na zewnątrz.

Dlaczego mogę Ci pomóc?

Nie jestem psychiatrą w białym fartuchu, który będzie Cię oceniał na podstawie podręcznika. Jestem kimś, kto zna teren. Mam mapę pola minowego, ponieważ sam na te miny wszedłem.

Jeśli czujesz, że nikt nie jest w stanie Cię zrozumieť, lub że jesteś „problematyczny”, zmieńmy to. Moje radio jest włączone i słucham.

Czy jesteś gotowy na realną zmianę?